Category Archives: indeksy/ETF

Złoty motyl – jak tracić mniej pieniędzy by zyskać więcej

Mówiliśmy już o portfolio na każdą pogodę. W swojej najnowszej analizie, autor tego portfolio przepowiedział nadchodzące trendy i uznał, że złoto będzie tym, co przez najbliższą dekadę będzie odgrywać dużą rolę warto więc zwrócić uwagę na to, że w swojej strategii rekomendował utrzymywanie 7.5% złota, ale może warto spojrzeć na ciekawą wariację jego portfolio nazywaną złoty motyl. Rozkłada się ona następująco:
20% akcji śledzących cały rynek (na polskiej giełdzie mamy Lyxor S&P 500 ale są też już dostępne tańsze i lepsze produkty vanguarda)
20% akcji małych firm
20% obligacji długoterminowych
20% obligacji krótkoterminowych
20% złota

Wariacja ta została opracowana przez twórcę Portfolio Charts i detaliczną analizę tego, jak do tej pory radziło sobie to portfolio, można znaleźć tutaj.

Portfolio to w przeszłości traciło mniej pieniędzy w kiepskich czasach niż inne portfolia więc może warto się mu bliżej przyjrzeć. Wiadomo, że lepiej nie tracić pieniędzy bo wtedy zmniejszamy ryzyko, a maksymalizujemy zyski. Oczywiście wcześniejsze wyniki nie gwarantują wyników przyszłych, ale nadal jest to zdecydowanie godne zainteresowania.

Ray Dalio – portfolio inwestycyjne na każdą Pogodę

Wiele osób nie chce podnosić nadmiernego ryzyka, a jednocześnie chce inwestować. Jeżeli jesteś jedną z tych osób, które są już po czterdziestce i myślisz o odkładaniu na emeryturę, a jednocześnie nie masz wystarczająco kapitału, żeby inwestować w nieruchomości, to ten artykuł pomoże Ci połączyć dobry zysk z niewielkim ryzykiem. Technika ta pochodzi od R. Dalio, którego osiągów nie będę wymieniał, bo nie starczyłoby mi bloga, człowiek ten jest nie tylko legendarnym inwestorem i przedsiębiorcą, który zarobił mnóstwo pieniędzy dla tych, którzy zainwestowali w jego fundusz, ale też doskonałym nauczycielem, który swą wiedzą dzieli się z zainteresowanymi. Gorąco polecam jego książkę “Principles: Life and Work
”, która ma wartość ponadczasową i zawiera mnóstwo doskonałych wskazówek inwestycyjnych oraz życiowych. Ponownie przypominam, że przy wszelkich inwestycjach optymalnie jest zakładać horyzont inwestycyjny 20 lat. Aczkolwiek jego portfolio na każdą pogodę pozwala dzięki dobrej dywersyfikacji znacząco zmniejszyć ryzyko i zwiększyć zyski.
Ale przejdźmy do konkretów, jak wygląda takie portfolio:

Akcje: 30%
Obligacje długoterminowe: 40%
Obligacje krótkoterminowe: 15%
Złoto: 7.5%
Towary handlowe (srebro/platyna/kawa/zboże): 7.5%
Nie będę się tu rozpisywał, ponieważ więcej informacji można łatwo znaleźć w internecie, gdzie sam Ray Dalio wyjaśnia jak działają rynki i dlaczego to portfolio będzie działać, znalazło się ono w książce Tonego Robinsa “Money: Master the game”, która jest jednym z najlepszych kompendium wiedzy inwestycyjnej.
Portfolio to przetestowane w latach 1984-2013 na amerykańskim rynku wykazało następujące wyniki:
9.7% zysku rocznie
Zarabiało pieniądze przez 86% czasu (więc tylko 4 lata spadkowe w tym okresie)
Średnia strata tylko 1.9%
Największa strata -3.9%
Należy pamiętać, że przeszłe wyniki nie dają pewności co do wyników przyszłych, aczkolwiek jest to jedno z lepiej zrównoważonych portfolio.

Podstawy 101 Pasywne inwestowanie – fundusze indeksowe/ETF

Należy zacząć od tego, że w pełni pasywne inwestowanie jest praktycznie niemożliwe. Nakład pracy lub monitorowanie inwestycji jest wymagane szczególnie w początkowym stadium ale i często w stadiach późniejszych.

 

Dwa sposoby inwestycji które najczęściej przychodzą nam na myśl w związku z pasywnością to:

  1. Nieruchomości – ponownie, trzeba znaleźć odpowiednią nieruchomość, podołać wszystkim formalnościom,  otrzymać pożyczkę i ostatecznie wynająć, po spełnieniu tych kroków inwestycja staje się faktycznie dosyć pasywna.. dopóki lokator się nie wyprowadzi.
  2. Fundusze indeksowe/ETF – jest to sposób długoterminowego inwestowania przy zmniejszonym poziomie ryzyka, ponownie na start, musimy w Polsce założyć konto maklerskie, wybrać i zakupić fundusz jaki nas interesuje i w tym momencie staje się ta inwestycja stosunkowo pasywną.

 

Czym są fundusze indeksowe i dlaczego warto się nimi zainteresować?

 

W odróżnieniu od aktywnie zarządzanych funduszy, są one zwykle zarządzane przez komputer, który kupuje albo cały rynek (na przykład kupując WIG20, WIG40, czy amerykański SP500) i kupuje go w proporcjach takich aby reprezentować go niemal idealnie, lub też część rynku. Co za tym idzie komputer który tym zarządza nie potrzebuje mieć najnowszego Mercedesa ani też spędzać urlopu na Hawajach. Koszt posiadania takiego funduszu jest więc znacząco niższy. Dla porównania aktywnie zarządzane fundusze pobierają opłatę 3-5% natomiast fundusze indeksowe od 0.03% -2%.

 

Ale może aktywnie zarządzane fundusze zarobią mi więcej pieniędzy?

 

Otóż nie, dane  statystyczne pokazują, że w długoterminowym spojrzeniu, około 20 lat, aktywnie zarządzane fundusze, mimo iż jest ich tysiące jak nie miliony, niemal nigdy nie zyskują więcej niż indeksy ( a więc nie więcej niż zyskałby rynek)! A te kilka które zyskuje więcej mogą być zwyczajnie szczęśliwym trafem. Statystyki te opublikował John C. Bogle, twórca Vanguard, człowiek uznawany za jednego z najuczciwszych ludzi w branży finansowej, a założony przez niego fundusz jest obecnie największym na świecie.

 

Ale przecież 2% kosztów więcej to nie tak dużo! Dam zarobić mojemu bankierowi, może uda mu się jednak pobić rynek!

 

Tak się może wydawać niestety kiedy spojrzymy na zeszłe wyniki czyli średni wzrost 12% rocznie ( a wielu inwestorów uważa, że jest to wynik zawyżony przez spekulantów i należy spodziewać się raczej 8% w przyszłości) to nie wygląda to optymistycznie! Proszę spojrzeć na precyzyjne obliczenia 2% vs brak opłat.

 

Zakładając 100 000 zainwestowane na 6% zysku jak widać 2% pożera nam 40% naszego zysku!

obliczeniazVanguard
Źródło:

https://investor.vanguard.com/investing/how-to-invest/impact-of-costs

Więc kiedy wspomnę, że dzięki inwestycjom wysłałem dwójkę dzieci na Harvard… dziecko mojego bankiera i dziecko mojego doradcy finansowego. Ten żart może nie wydawać się aż tak śmieszny w świetle powyższych obliczeń.

Hej znalazłem fundusz XYZ który zrobił 300% w miesiąc, kiedy indeksy nie zrobiły tyle w 5 lat!

 

Należy rozróżniać pomiędzy inwestycją a spekulacją, w przypadku inwestycji minimalizujemy ryzyko poprzez dywersyfikację i długoterminowość, w przypadku funduszy indeksowych ponosimy tylko ryzyko rynku, co za tym idzie, należy zapytać samego siebie, czy za 20 lat cały rynek będzie wart więcej niż dzisiaj? Myślę, że na skutek naszej ciągłej pracy i progresu w dziedzinie nauki odpowiedź brzmi: tak, i przeszłe wyniki potwierdzają ten pogląd ale zeszłe wyniki nie wyrokują przyszłości więc ryzyko nadal istnieje tylko znacząco zminimalizowan. Natomiast czy za kolejne 3 miesiące ten sam manager który jest odpowiedzialny za te 300% powtórzy ten wynik ? Czy nadal będzie zarządzał tym funduszem? Czy jego wybory będą równie trafne? Tak krótki okres czasu zawiera znacznie więcej spekulacji, a spekulacja to nie jest to co tutaj dyskutujemy, jeżeli chcesz spekulować musisz liczyć się ze znacząco mniejszą pasywnością, znacząco większym wkładem pracy i znacząco większym ryzykiem. Praktyka pokazuje, że długoterminowo niemal nigdy aktywnie zarządzane fundusze nie pokonują indeksów ale jeżeli chcesz spekulować krótkoterminowo to pamiętaj, że nie ma to zbyt wiele wspólnego z inwestowaniem.

 

Więc co mam kupić?

 

No i tu na polskim rynku zaczyna się problem. W zasadzie dostępne są tylko ETF-y Lyxora na WIG20, DAX i SP500 i to nadal 0.45% to może w porównaniu z funduszem indeksowym który ma 2% i nie warto go wspominać nie jest źle, ale nadal jest to spora opłata i mały wybór. Jeżeli ma się możliwość inwestowania na amerykańskim albo brytyjskim rynku to wybór jest znacząco lepszy. Miejmy nadzieję, że Vanguard w końcu się zlituje i uzna nas za rynek warty zainteresowania.